Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Dżozef, Jakub Małecki

Obraz
"Dżozef" umie zaniepokoić. Wie gdzie siedzą demony i jak je uwolnić. Hipnotyzuje opowieścią aby udowodnić, że literatura może mieć wpływ na nasz los. Wciągająca powieść, która sprawiła mi dużą przyjemność.











Grzegorz Bendnar miał pecha. Osiedlowe dresy ukradli mu komórkę i złamali nos. Następnego dnia po pobiciu, poszedł pierwszy dzień do nowej pracy. Miał nadzieję, że złamanie to nic poważnego. Sprawa skomplikowała się kiedy pierwszym jego klientem okazał się lekarz, który natychmiast skierował Grzegorza do szpitala. Praca przepadła, a Grzegorz trafił do jednej sali z osobliwymi pacjentami. Pan Leszek (ksywka Kurz) to właściciel dobrze prosperującej firmy. Fajny człowiek, który nie ma czasu cieszyć się swoim fajnym życiem. Maruda, który szybko opuszcza szpital ale warto o nim wspomnieć. To typowy malkontent, dzięki któremu Grzesiek i Kurz nawiązują znajomość. Jest jeszcze Czwarty - Stanisław Baryłczak, który gorączkując zamienia się w Dżozefa. Swojego idola - Joseph'a Co…

Inni ludzie, Dorota Masłowska

Obraz
Przyszła Dorota Masłowska włączyła swój rap i zrobiła bałagan w głowie. Zostawiła mnie ze słodko-gorzką piosenką o współczesnej Warszawie.










W zeszłym roku ukazał się zbiór felietonów Masłowskiej "Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu". Śmiałem się i płakałam jednocześnie. Wiedziałam, że Masłowska ciągle skanuje rzeczywistość, że felietony to cisza przed burzą. Na "Innych ludzi" nie mogłam się doczekać.

"Inni ludzie" to kilka dni z życia Kamila i jego otoczenia. Chłopak szwenda się po Warszawie, nie pracuje, czasem sprzeda jakieś narkotyki, zabaluje z kolegami. Planuje nagrać płytę, ale wciąż brakuje mu pieniędzy. Kariera rapera oddala się z dnia na dzień. W te bezczynne dni spotyka innych ludzi. Tych, których mijamy codziennie na ulicy.
Iwona nieszczęśliwa amatorka xanaxu, mieszka na luksusowym osiedlu. Pozornie jest totalnym przeciwieństwem Kamila. Oprócz przygodnego sexu łączy ich to samo poczucie beznadziei i perspektyw.
Aneta - byle …

Wiek niewinności, Edith Wharton

Obraz
97 lat temu Edith Wharton dostała Pulitzera za "Wiek niewinności". W 2018 r. wydawnictwo WAB odświeżyło ten tytuł, a ja sprawdziłam jak to jest z tą niewinnością prawie wiek później.






New York, belle epoqe - czas sztuki i postępu. Miastem rządzi śmietanka towarzyska dla której etykieta i układy to sens życia. W tym świecie doskonale porusza się Newland Archer. Bogaty, wpływowy, młody prawnik, zaręczony z May Welland, panną z bardzo dobrego domu. Właściwie nic się nie dzieje, wszyscy są zadowoleni z przydzielonych im ról, aż do chwili kiedy z Europy wraca Ellen Olenska. Po trudnym i nieudanym małżeństwie chce od nowa ułożyć sobie życie w Ameryce. Jej powrót i zachowanie wstrząsną skostniałym towarzystwem. Ellen i Newland połączy romans i chęć przełamania panujących konwenansów.

Nie da się ukryć, że "Wiek niewinności" może mniej cierpliwemu czytelnikowi nadepnąć na odcisk. Akcja książki toczy się powoli, podczas spotkań towarzyskich, których przebieg jest z góry ustalo…

Jak znasz motywacje, to znajdziesz człowieka. Rozmowa o "Negatywie" z Klaudiuszem Szymańczakiem

Obraz
"Negatyw" to dopiero początek. Rozmowa z Klaudiuszem Szymańczakiem.



















Jesteś byłym policjantem, właścicielem szkoły językowej i nauczycielem. Zajęty z Ciebie człowiek. Skąd pomysł aby zostać pisarzem? Zawsze chciałam coś pisać. Pisywałem felietony w Internecie ale to nie było to. Nie od razu wiedziałam, że napiszę kryminał. Różne pomysły chodziły mi po głowie ale jednego byłem pewien - nie chcę pisać do szuflady. Zależało mi na tym żeby mój tekst został opublikowany. Biłem się
z myślami, czy to co zdążyłem już napisać, a było to ok. 25 stron maszynopisu, w ogóle się do czegoś nadaje. Poszedłem po profesjonalną ocenę do ludzi, którzy się na tym znają. Tak trafiłam do "Maszyny do pisania" do Aliny Krzywiec. Na początku na kurs z podstaw pisania, z którego szybko mnie przeniesiono na kurs praca nad powieścią. Na tym kursie zaczęła się moja właściwa praca nad książką. A żeby było nad czym pracować musiałem zająć się pisaniem już na serio. Przy okazji zdradzę, że kiedyś chc…