Inni ludzie, Dorota Masłowska

Przyszła Dorota Masłowska włączyła swój rap i nabałaganiła w mojej głowie. Zostawiła mnie ze słodko-gorzką piosenką o współczesnej Warszawie, której język jest główną treścią książki.










W zeszłym roku ukazał się zbiór felietonów Masłowskiej "Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu". Śmiałem się i płakałam nad niektórymi teksami, a do całości wracam co jakiś czas. Wiedziałam, że Masłowska ciągle skanuje rzeczywistość więc na "Innych ludzi" nie mogłam się doczekać.

"Inni ludzie" to kilka dni z życia Kamila i jego otoczenia. Jednak Kamil jest tu kluczową postacią. To on nadaje książce rytm. Snuje się po Warszawie, nie pracuje, czasem sprzeda jakieś narkotyki, zabaluje z kolegami. Planuje nagrać płytę ale wciąż brakuje mu pieniędzy. Kariera rapera oddala się z dnia na dzień. W te bezczynne dni spotyka innych ludzi, których każdy z nas mija codziennie na ulicy.
Iwona bardzo nieszczęśliwa amatorka xanaxu, mieszkająca w luksusowym mieszkaniu na zamkniętym osiedlu. Pozornie jest totalnym przeciwieństwem Kamila. Oprócz przygodnego sexu łączy ich to samo poczucie beznadziei, brak akceptacji i perspektyw. Aneta - byle jaka postać z aspiracjami na wielkomiejską dziewczynę. Żenująco smutna dziewczyna, która snuje się po szarym i brudnym życiu Kamila. Ciąg dalszy zwykłych ludzi dopełniają przechodnie, sąsiedzi, gapie którzy niczym antyczny chór komentują rzeczywistość. Ten zabieg to dla mnie strzał w dziesiątkę. Komentarze tej zbiorowości są głosami, które codziennie słyszymy z ust zwyczajnych ludzi. Są bełkotem powielanych pseudoprawny, które powoli i cierpliwie psują świat.

Fabularnie książka nie zaskakuje, bazuje na tematach i emocjach już dawno opowiedzianych. To "Trudne sprawy" po gruntownym liftingu. Ta książka byłaby dla mnie nie do przejścia gdyby nie język, który Masłowska zaprzęgła do ciężkiej pracy. Pracy pomagającej na wyrapowaniu głównych społecznych patologii. Ten rap łączy korporacje z blokowiskiem, samotność z pożądaniem i przepych z biedą. Autorka bawi się gramatyką i fleksją, pilnuje rytmu i rymu. Czujne ucho Masłowskiej wyłapuje błędy i przejęzyczenia. Slang łączy z językiem pasażerów metra i buduje na tej bazie własną narrację. Odtwarza świat zgodnie z zasadą - pokaż mi swój język, a powiem ci kim jesteś.

"Inni ludzie" to książka o niespełnionych marzeniach, straconych ambicjach i życiu w cieniu dużego miasta. Jest jak głośny koncert z ważną treścią, który po zejściu muzyków ze sceny zostawia obietnice bez pokrycia, na kolejne udane wyjście.


Komentarze