Pod śniegiem, Petra Soukupová

Rozdygotana od emocji opowieść o konfrontacji z rodziną, a przede wszystkim samym sobą. Gdzie "ja" stoi w centrum świata.








 Trzy siostry, które za sobą nie przepadają, jadą jednym samochodem na urodziny ojca. Wspólna podróż to pełna napięć zapowiedź tego, co czeka na dziewczyny po przyjeździe do rodzinnego domu.

Ta historia to tykająca bomba z opóźnionym zapłonem. Olga, Blanka i Kristýna kipią od wzajemnych pretensji, nieprzegadanych tematów i życiowych frustracji. Takie stężenie złych emocji nie może się dobrze skończyć. Petra Soukupová wierci dziurę w brzuchu współczesnej rodziny. Temat przerobiony na wiele sposobów, w tym przypadku zostaje przedstawiony zaskakująco świeżo.
W "Pod śniegiem" nie ma subtelności i niedomówień. Autorka skupiła się na udowodnieniu, że ważniejsze jest to co tu i teraz. Szkoda życia na rozdrapywanie ran, a przyszłość zależy od teraźniejszości.

Nie zaskoczę się jeśli wkrótce ktoś zdecyduje się zekranizować albo wystawić "Pod śniegiem". Ta książka to rozpisana na role, realistyczna rodzinna satyra. Historia wartko się toczy, a wraz z jej rozwojem bohaterki muszą dużo przemyśleć i od nowa ułożyć swoje relacje z najbliższymi.

Angażująca książka, w której dużo jest znajomych emocji i obrazów. Historia o ludziach, których paraliżuje życiowa krótkowzroczność i niechęć do najbliższych osób.

Komentarze