Powieści

Najlepiej dla wszystkich, Petra Soukupová

Rodzinne relacje jak bieg z przeszkodami. Zawsze się o coś potkniesz. Tematy nie do rozmowy. Towarzystwo, na które nigdy nie masz ochoty. Brzmi znajomo?

Hana dostaje rolę, która ma rozpędzić jej aktorską karierę. Na kilka miesięcy musi zapewnić opiekę synowi. A Victor coraz gorzej radzi sobie w życiu i w szkole. Hana prosi o pomoc matkę. Eva mieszka na wsi i po śmierci męża podobnie jak wnuczek, nie może znaleźć sobie miejsca. Postanowione. Victor zamieszka z babcią.

W tej książce kipią emocje. Kłócą się wszyscy ze wszystkimi i nie sposób powiedzieć kto ma rację. Potem próbują się godzić. Żeby było najlepiej dla wszystkich muszą z siebie coś dać. Nauczyć się wyrozumiałości i uważności. W każdej rozmowie wracają stare żale i oczekiwania. Rozczarowania ciągną się jak ogon, a przez to wszystko przebija miłość. Eva chociaż nie rozumie Hany chce jej pomóc. Hana kocha Evę mimo, że najczęściej ją krytykuje. W najgorszej sytuacji jest Victor. Wyrwany ze swoje środowiska jest świadkiem kłótni i ciągłych zmian. Próbuje być mostem między mamą a babcią. Tylko on nie ma ucieka przed przeszłością. Jest dojrzałym dzieciakiem, któremu brakuje spokoju.

“Najlepiej dla wszystkich” odwołuje się do emocji, które znamy. To prosta historia. A prostota jest zaletą. Żeby wejść w niezabliźnione rany i nie rozdrapać ich do krwi potrzeba prostych środków. Dosłowności, która opisuje współczesne problemy. Ludzi, którzy oddalają się od siebie, a jednocześnie pragną bliskości. Potrzebują akceptacji żeby realizować swoje cele. Gubią się podejmując kolejne decyzje i nie radzą sobie z ich konsekwencjami. Wszystko prawdziwe, ludzkie i miejscami niedoskonałe.

“Najlepiej dla wszystkich” to materiał na miniserial w scenerii czeskiej wsi i Pragi. Z historią, która powoli się komplikuje. Nie oszczędza bohaterów, wyciąga to co dobre i złe z każdego pokolenia.