Powieści

Ukochane równanie profesora, Yōko Ogawa

Książka, która trafiła do mojej kolekcji NAJ. Wszystko mnie w niej urzeka. Jest ascetyczna, bezpretensjonalna z silnym przekazem. Nie trzeba przy niej kombinować co autorka miała na myśli. Każda emocja jest zrozumiała, fabuła się nie plącze, a ludzie są jacy są. Skoro wszystko takie proste i nie ma o co myśli zaczepić, to czym się zachwycać?

Agencja zatrudnienia zrzeszająca gosposie kieruje jedną z pracownic do domu starszego pana. Pracodawca to trudny przypadek, żadna z wcześniejszych pomocy domowych nie pracowała u niego długo. Nowa Gosposia przyjmuje zlecenie. Poznaje Profesora, który co 80 min. traci pamięć. Żyje w zewnętrznej i wewnętrznej izolacji. Doskonale pamięta świat sprzed 17 lat, ale od czasu wypadku jego pamięć zanika co 80 min. Żeby nie zgubić się w codzienności przyczepia do garnituru karteczki. Profesor jest matematykiem. Ma wielkie serce do równań i do dzieci. Kiedy dowie się, że Gosposia ma syna zaprosi go do swojego domu i nazwie Pierwiastkiem. Całą trójkę połączy matematyka i baseball.

“Ukochane równanie profesora” opowiada historię nieoczywistej przyjaźni. Przyjaźni, w której każdy musi znaleźć swoje miejsce. Przestrzeń którą wypełni, ale nie będzie oczekiwał, że coś za to dostanie. Żeby tak się stało trzeba wypracować wspólny język. Tematy kotwice. Takimi ostojami w powieści Ogawy są matematyka i baseball. Pierwsza jest filarem życia Profesora. Umiejętnością, którą dzieli się z Pierwiastkiem i Gosposią. Zbiorem logicznych prawd porządkujących rzeczywistość. Baseball to hobby chłopca, obdarowuje nim mamę i Profesora. Mecze to okazja do wspólnego przeżywania emocji, gromadzenia wspomnień. Yōko Ogawa podpowiada, że kto ma pasje ten ma przyjaciela.

Ta historia dotyka tematu straty. Umiejętności godzenia się z tym co tracimy nagle, jak i tym co przemija powoli. Kolejny raz wraca motyw wdzięczności za to co tu i teraz. Zapuszczania korzeni w ponadczasowych wartościach – życzliwości, bliskości, szacunku, które będą trwały niezależnie od tego komu je oddamy.

To niezwykła książka. Subtelna. Wzruszająca. Delikatna. Zostawia po sobie ciepło w sercu. Dotyka czułych miejsc, ale nie poucza i nie szuka w nas błędów. Pomaga znaleźć drogę do drugiego człowieka. Japońsko minimalistyczna w warstwie językowej i fabularnej. Jest finezyjną konstrukcją, w której prosty język podkreśla wrażliwość historii. Książka, która daje nadzieję. Książka terapeutka.