Powieści

Wyznanie, Jessie Burton

Pociągnij za sznurki z przeszłości, żeby dowiedzieć się kim jesteś dzisiaj.
Dwa pokolenia kobiet, które łączy przeszłość. Historia, o tym jak złamane i niezagojone serce zmieniło życie trzech osób. Constance przerwała karierę pisarską, w momencie największej popularności. Załamana nerwowo Elise, porzuciła wszystko co miała. Nigdy nie wrócić do życia ludzi, których kochała. Rose – musiała dowiedzieć się, dlaczego nigdy nie poznała matki.

Lesbijski romans bez przyszłości.
Constance jest dominującym charakterem “Wyznania”. Autorka przydzieliła jej rolę tej, która wprowadza zamieszanie. Rozumie czym jest siła kobiecości i wie jak z niej korzystać. Idzie przez życie kontrolując (do czasu) sytuację i bierze odpowiedzialność za swoje zachowania. Świadoma błędów wymierza sobie karę, która nie daje jej rozgrzeszenia. Jest kobietą pogodzoną z przeszłością, która dojrzewa przez doświadczenia. Elise uległa urokowi Constance. Zdominowane przez partnerkę, z każdą sceną tracił swoją spontaniczność i dziewczęcy urok. Ich romans był burzliwy, ale beznamiętny. Ostatecznie Elise zdała sobie sprawę, że więcej je dzieli niż łączy. 30 lat po dramatycznym rozstaniu Constance i Elise, Rose postanawia znaleźć odpowiedź na pytanie, które dręczy ją przez całe życie – kim był jej matka? Wierzy, że tylko w ten sposób będzie w stanie zrozumieć kim jest. Tymczasem, żyje w stabilnym i uczciwym związku, ale bez miłości. Uważa, że nie spełnia oczekiwań bliskich i desperacko szuka siebie.

Mężczyźni i ryby głosu nie mają.
Mężczyźni, którzy pojawiają się w powieści pokazani są przez pryzmat niedoskonałości. Jako ci, którzy w życiu zawadzają. Gdyby to kobiety były tak sportretowane, Burton nie obroniłaby się przed zarzutami o mizoginizm. “Wyznanie” to książka o kobietach i dla kobiet, ale zabranie głosu mężczyzną, w historii w której grają znaczącą drugoplanową rolę zaszkodziło powieści. Ojciec Rose nie dostał szansy na opowiedzenie historii ze swoje punktu widzenia, co uważam za stracony wiarygodny wątek.

Nie jest źle, ale mogło być lepiej. 
Jessie Burton napisała kanciastą powieść, w której drzemie potencjał. Bohaterom i bohaterkom brakuje motywacji. Wiemy jacy są, ale nie wiemy dlaczego. Światło opowieści podała na nich tylko z jednej strony. Autorka prowadzi fabułę tak, żeby do każdego rozdziału dodać nowe emocje. Brakuje w tych zabiegach literackiej subtelności. Dominuje dosłowność scen, która nie zostawia pola na interpretacje. “Wyznanie” jest powieścią, która wciąga i odpręża, chociaż nie zapada w pamięć. To obyczajowy romans, który stara się rozpracować temat ambicji, determinacji i szukania własnej definicji szczęścia.